Historia kołem się toczy

Gdyby kurczowo trzymać się faktów, to trzeba by uznać, że początek motoryzacji dał eksperymentalny francuski ciągnik artyleryjski z XVIII wieku napędzany silnikiem parowym. Byłoby to jednak prawdopodobnie zbytnie “naginanie” rzeczywistości, dlatego powszechnie za pierwszy samochód uznaje się konstrukcję Gottlieba Daimlera i Wilhelma Maybacha z 1886 roku. Podobieństw do dzisiejszych konstrukcji jest niewiele, ale ważne jest to - że w czasach, gdy benzyny używano głównie jako środka czyszczącego - pojazd napędzany był właśnie silnikiem benzynowym. Następne lata, to okres błyskawicznego rozwoju motoryzacji. Powstawały coraz mniejsze i wydajniejsze silniki, a samochody zaskarbiły sobie łaskawość wielu przedstawicieli wyższej klasy, a przede wszystkim ekstrawaganckich bogaczy, którzy stopniowo przesiadali się ze swoich konnych bryczek do głośnych i - przyznajmy otwarcie - wyjątkowo “smrodliwych” automobili. Tak czy inaczej przez następne sto lat wynalazek samochodu stał się przedmiotem powszechnego użytku, a nawet wyznacznikiem poziomu rozwoju cywilizacyjnego społeczeństwa oraz widocznym symbolem przynależności do określonych klas społecznych. Śmiało można jednak uznać, że nazwisko Maybach stało się symbolem początku światowej motoryzacji. Historia kołem się toczy i choć od śmierci współtwórcy pierwszego samochodu minęło już wiele lat, to dziś to samo nazwisko znów stało się swego rodzaju ikoną. Pojazdy marki Maybach należą bowiem do najdroższych i najbardziej luksusowych seryjnie produkowanych aut świata. Kosztują fortunę, oferują niewyobrażalnie wysoki komfort użytkowania, a o ich bogatych posiadaczach krążą legendy. W Polsce jednym z posiadaczy Maybacha jest ponoć pewien znany z prowadzenia własnej rozgłośni radiowej zakonnik, choć sam wszystkiemu zaprzecza. Jedno jest jednak pewne: podobnie jak w XIX wieku konstrukcja Daimlera i Maybacha stała się kamieniem milowym, który spowodował narodziny powszechnej motoryzacji, tak dziś auta z należącej do koncernu Daimler AG stajni Maybach Manufaktur wyznaczają niedościgły wzorzec jakości i luksusu.

Mistrz i jego kierownica
Kiedy w 1977 na ekrany kin wszedł „Mistrz kierownicy ucieka”, oczy fanów skierowały się nie tyle, co na głównego bohatera, tytułowego Mistrza – Burta Reynoldsa, ale na opakowanie jego kierownicy. Czarny Pontiac Trans Am stał się szybko...
Ja sem netoperek!
Zwykł w czeskiej wersji językowej (według miejskiej legendy, oczywiście) mawiać bohater kultowej serii o zamaskowanym obrońcy Gotham. A potem? Potem wskakiwał zgrabnie, najczęściej w towarzystwie pięknej kobiety do zawadiackiego pojazdu i odjeżdżał...
Stary, ale jara
I do tego jara, niezależnie od płci. Bo tylko dziadek kinematografii – Clint Eastwood potrafi zrobić film, na którym zarówno Panie jak i Panowie uronią łezkę. Kobitki zapłaczą oczywiście nad losami głównych bohaterów. Faceci natomiast...
Oleje wynajem busów kraków