Garaż to za mało

Bo prawdziwy agent nie potrzebuje jedynie samochodu. Przydałaby się jeszcze łódź podwodna,,, Lotus Esprit S1 produkowany był w latach 1976-1977, a czarny charakter i przeciwnik Jamesa, niejaki Pan Q - nazywał go pieszczotliwie „Mokrą Nellie”. Na Lotusa zdecydowano się przez wzgląd na jego futurystyczny i pochodnie brytyjski charakter. Sportowy model miał nadać obrazowi dynamiki, świeżości i egzotycznego polotu i zastąpić lekko opatrzonego już Astona Martina. Przez wzgląd na kanciastą, ostrą sylwetkę za którą odpowiedzialny był, legendarny dzisiaj stylista i kreator Giorgio Giugaro - nazywany był szyderczo papierowa wycinanką. Naszpikowany efekciarskimi gadżetami Lotus był chyba najbardziej nowoczesnym, postępowym, żeby nie powiedzieć – kosmicznym pojazdem agenta 007. Oprócz standardowych dla formuły pocisków i zbrojeń posiadał możliwość przemienienia się w dwuosobową łódź podwodną. Wystarczył jeden dotyk boskiego palca równie boskiego Jamesa, a z karoserii wysuwał się stosowny peryskop i zapas min głębinowych. Standardowy model do kupienia przez zmieszanych, a nie gustownie wstrząśniętych konsumentów nie posiadał niestety takich bajerów. Wyposażony był za to w 4-cylindrowy silnik o pojemności 2000 cm3 i mocy 160 km, oraz 5-biegową skrzynię. Występ w prestiżowym „Szpiegu, który mnie kochał” był jedynie preludium do rozległej kariery filmowej autka. W pewnym momencie, samochód zaczął pojawiać się w kinowych, popularnych produkcjach tak często, że jak mawia miejska legenda – został z czasem wciągnięty do listy obsadowej i uwzględniany w napisach końcowych.

Sałata w kolorze safari
Taksówka, skarbonka, auto eksportowe i „najdroższy Fiat w dziejach polskiej motoryzacji”, którego cena końcowa na aukcji osiąga zawrotnych 10 milionów i 100 tysięcy złotych. Legendarna, żółta taksówka o numerze „1313” była w „Zmiennikach”...
Po prostu naj... naj... naj...!
Film – najlepszy, Steve McQueen – najbardziej pociągającym aktorem w historii, scena pościgu – najbardziej emocjonująca, samochód... No właśnie! To musiał być Mustang! Chodzi oczywiście o kinematograficzny klasyk z roku 1968 w którym...
Enzo wiecznie modny
Rozwiane, bujne czupryny, podciągnięte nad łokcie rękawy jasnych marynarek i opalone pośladki dziewcząt, które popadły w tarapaty. Na pomoc biegli „Policjanci z Miami”. Biegli, a raczej jechali i to nie byle czym. Użyty początkowo w serialu...
Najtańsze OC AC - ubezpieczenie Segro